Szukaj :

Kosmiczne bitwy

Opis potyczek statkami

Statki

Opisy statków którymi bedzie nam dane polatać

Edycja Kolekcjonerska

Spis zawartości edycji kolekcjonerskiej SWTOR

System towarzyszy

Umiejętności załogi

Czyli jak twoja załoga może wesprzeć Cie w bitwie

1
Data : 1 grudnia 2011 Autor : Chewbacca

Ile można wywnioskować po czterodniowej(bo de facto trwającej od piątku) grze w Star Wars: The Old Republic? Cóż jeśli nie chcecie dużo czytać i od razu dowiedzieć się jaki jest mój werdykt co do nowego MMO BioWare’u… Jestem zachwycony. Świeże i nowatorskie podejście do gatunku pomimo zastosowania kilku oklepanych rozwiązań. O co chodzi? Już spieszę z wyjaśnieniami…

Zacznijmy od tego, że beta wystartowała bardzo planowo i serwery o dziwo nie padły. Co prawda w sobotę i niedzielę pękały w szwach i kolejki sięgały do kilku godzin, ale mimo wszystko nie odnotowałem żadnego disconnecta. Pierwsze zderzenie z Star Wars: The Old Republic było mniej więcej w stylu „Czemu tu tak brzydko?”. Grafika jest stylizowana podobnie jak w World Of Warcraft jednak póki co brakuje niektórych ustawień (na przykład wygładzanie krawędzi). Patrząc czysto obiektywnie wszystko jest świetnie zaprojektowane i może się podobać, jednak moim skromnym zdaniem taki na przykład Rift pod tym względem wygrywa. Inna sprawa, że WoW Cata absolutnie nie ma startu do grafiki SW:TORa. Tak więc jest ładnie i ponadczasowo ale czterech liter nie urywa. 

Osobiście najbardziej przypadła mi do gustu klasa po stronie Republiki zwana Smuggler, czyli przemytnik(podczas bety przerobiłem też Jedi Inkwizytora, Łowce Nagród oraz Wojownika Sithów). Owy jegomość bardzo przypomina Hana Solo, ponieważ nie tylko balansuje na granicy prawa, ale również jego główny oręż stanowią blastery. Historia przynajmniej do piętnastego poziomu, bo taki udało mi się nabić, krąży wokół statku, który naszemu dzielnemu przemytnikowi buchnął pewien podły gangster. Pełna jest zwrotów akcji, zdrady, trupów, strzelania i ogólnie robi bardzo pozytywne wrażenie.

Najważniejszą rzeczą w zabawie są dialogi. W zależności od tego jak poprowadzimy rozmowę tak potoczy się dalsza fabuła. Poza tym w trakcie rozgrywki otrzymujemy punkty Ciemnej lub Jasnej strony w zależności od naszych poczynań. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że będzie miało to wpływ na późniejszą grę. Wraz z osiągnięciem dziesiątego poziomu możemy wybrać jedną z dwóch dróg rozwoju postaci. Dla każdej dostępne są trzy różne drzewka talentów. W ten sposób twórcy dali nam jeszcze więcej możliwości niż w WoWie czy Rifcie. Oczywiście jak będzie to wyglądało na maksymalnym poziomie, czyli 40, nie wiadomo, ale już teraz na Warzone’ach jest zachowany balans i żadna z klas nie jest widocznie silniejsza. Podczas bety udało mi się zobaczyć trzy takie Warzone’y. Jeden polegał na przejmowaniu i obronie punktów kontrolnych, drugi stanowił coś na wzór IoC z Wowa, czyli obronę bram do bazy lub atak na bramy do bazy. Trzeci i moim zdaniem najbardziej szalony to Hutt Ball, który polega na podniesieniu piłki i zaniesieniu jej do bramki wrogów. Po drodze trzeba uważać nie tylko na przeciwników, ale i na płomienie czy baseny z kwasem.

Questy są zrealizowane w ciekawy sposób. Może i większość z nich polega na zasadzie Search and Destroy, ale dzięki dialogom mówionym oraz możliwości prowadzenia rozmowy na swój sposób, aż chce się je robić. Motywacją do gry nie jest, więc jak w WoWie – najwyższy level i snobowanie się gear scorem, ale chęć poznania historii, która jest naprawdę ciekawa i przemyślana. Nawet zadania poboczne kryją w sobie tajemnice warte poznania.
Pomijając fakt, że wychowałem się na Star Wars i odgłos krzyżujących się mieczy świetlnych działa na mnie jak informacja o długim weekendzie, jestem zachwycony tym jak świetnie udało się połączyć Knights of The Old Republic z grą MMO. Mamy tu co prawda mechanikę i sporo rozwiązań pokutujących od czasów WoWa ale SW:TOR nadrabia pomysłowością, sposobem prowadzenia dialogów i oczywiście epickim pod każdym względem uniwersum. Panie i panowie najlepsze na świecie MMO nadejdzie dwudziestego grudnia! Rzekłem i zdania nie zmienię!

Grzegorz „Tenen” Jankowski


Komentarze :

  • Też miałem okazję dwukrotnie zagrać w betę. Moja relacja pojawiła się na blogu (http://mmo-pl.blogspot.com/). W dużej części zgadzam się z Grzegorzem, chociaż trudno nie porównywać SWTOR do innych MMO. A te porównania już różnie wychodzą.


    ~mmo-pl.blogspot.com
  • Fajnie pieknie ale argumenty ktore piszesz dlaczego WoW jest gorszy sa smieszne :)


    ~kamil

Napisz komentarz :